„Galaktyka”

Kiedy zapach przekwitłych ziemniaków
przeobraża się w cytrynowy powiew
napierająca stratosfera
zaczyna przypominać ludzi
o niesymetrycznych powiekach
o pasiastych włosach.

Myśli się wtedy o sporze
międzygalaktycznym
dziejącym się w jaskini podbrzusza.
Myśli się wtedy o włosach
pochylonych nad twarzami
o niesymetrycznych powiekach
o pasiastych włosach.

Dziś galaktyka uległa rozbiciu
na pył
na atom
pod naporem twarzy
o niesymetrycznych powiekach
o pasiatych włosach.

Walczę z przeznaczeniem
pojawienia się
skroplonego pigmentu słońca
na moich rzęsach.

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *