„Galaktyka”

Kiedy zapach przekwitłych ziemniaków
przeobraża się w cytrynowy powiew
napierająca stratosfera
zaczyna przypominać ludzi
o niesymetrycznych powiekach
o pasiastych włosach.

Myśli się wtedy o sporze
międzygalaktycznym
dziejącym się w jaskini podbrzusza.
Myśli się wtedy o włosach
pochylonych nad twarzami
o niesymetrycznych powiekach
o pasiastych włosach.

Dziś galaktyka uległa rozbiciu
na pył
na atom
pod naporem twarzy
o niesymetrycznych powiekach
o pasiatych włosach.

Walczę z przeznaczeniem
pojawienia się
skroplonego pigmentu słońca
na moich rzęsach.

About the author

Paulina Adamczyk

View all posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *