dialog niedoszłych kochanków na balkonie

Palisz?  – Rzadko.

Gdzie teraz mieszkasz?  – Proszę cię…

Tak tylko pytam, bo kiedyś mieszkałaś na Woli  – Teraz w Centrum.

To pewnie syn ma bliżej do szkoły.  – Nie wiesz, gdzie on chodzi do szkoły.

Nie wiem. Mogłaś pomyśleć, że jestem porywaczem.  – Nie mogłam. Wiem, że nie jesteś.

Ja mieszkam na Pradze. To teraz dobra dzielnica do mieszkania.

Już? To tyle?  – Tyle.

z cyklu: dialogi bez didaskaliów
to wiersze-dialogi,  zanotowane podczas zajęć z dramatu, dramatyczne zazwyczaj

About the author

Sławomir Łonisk

View all posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *