Lew morski

Mały Leo, jeszcze dzieciak,

podróżował sam po świecie.

A najbardziej lubił pływać

tam, gdzie kokos rośnie w lecie.

Wchodził zwykle do kapsuły

i nastawiał zegar stary.

Płynął pośród morskich głębin,

szukał zwierząt doskonałych.

Stawał sam w kapsule na dnie,

Rowu Obi, koncypował,

czy Mariański Rów to dla mnie?

Nie, nie będę ryzykował.

Taki Leo, takie lwiątko,

takie, rzekłbyś, niebożątko.

A zdobywa oceany,

góry, rowy, serce mamy!

25 października 2018 roku

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *