Fitorożec latający

Narysuję memu tacie jakieś zwierzę,

bo go kocham.

Będzie miało wielkie gacie i balonik,

tak od kolan.

Uszy długie, kark malutki,

skromny uśmiech i wąs krótki,

brzuchol spory jak u taty,

nos na twarzy dość garbaty.

Jeszcze ogon, dwa ogony!

Jeszcze skrzydła, może cztery?

Jakieś zęby do obrony.

Zachwyt taty będzie szczery!

I do tego jeszcze rogi

zakręcone aż pod nogi.

I już więcej nie rysuję,

bo się ściana kończy, wiecie,

ta przy oknie w ulubionym

taty małym gabinecie.

  1. 2017

* Autorką ilustracji jest Aleksandra Grzegorek.

About the author

Lidia Iwanowska-Szymańska

View all posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *